poniedziałek, 15 listopada 2010

KRAJOBRAZ ROLNICZY

Bardzo ogólnie... więcej zobaczycie i dowiecie się na miejscu: 
:)

Można wyróżnić 3 główne charakterystyczne krajobrazy rolnicze na Lanzarote:

-La Geria. Fenomen na skalę światową. Uprawa winogron na powierzchni pokrytej pyłem wulkanicznym (od 30 cm do 3 m) po wybuchach wulkanów w latach 1730-36. Rolnicy próbowali dostać się do gleby uprawnej kopiąc dołki, stąd kształt okręgów. Murki wokół dołków chronią rośliny przed silnym wiatrem.




-Jable czyli pas ruchomych piasków pochodzenia organicznego. Na tej żyznej glebie uprawia się bataty, ziemniaki, cebule, dynie. Na zdjęciu pole batatów:

-Riscos de Famara na północy. System tarasów, który stosowany był jeszcze 30 lat temu. Obecnie pozostały po nich tylko ślady na zboczach gór.

I inne:

-Uprawa aloesów:

-Hodowla koszenili:
Te kaktusy uprawia się dla białych mszyc- koszenili, które żerują na ich liściach. Po około trzech miesiącach zbiera się je specjalną łyżką, żeby nie uszkodzić kaktusa i żeby się nie poplamić. Koszenila posiada naturalny intensywny barwnik- karmin, który dodaje się m.in. do szminek, jogurtów truskawkowych, past do zębów i oczywiście Campari. Yammy! :)

Na specjalne życzenie Dony, dodaję zdjęcia pojedyńczej koszenili i tej samej tylko rozgniecionej :) 
Na pierwszym zdjęciu w dużym powiększeniu.


piątek, 12 listopada 2010

TEGUISE- dawna stolica wyspy

Teguise jest miasteczkiem położonym w środkowej części wyspy, do 1847r. było stolicą Lanzarote.


Można się tu zgubić w labiryncie białych uliczek. 



Na horyzoncie widać zamek Świętej Barbary (Castillo de Santa Barbara) .

Miasteczko odżywa w niedziele podczas cotygodniowego targu.


Jest tu sporo kafejek, w wielu z nich gra muzyka na żywo. Tutaj na przykład w oknie facet śpiewa „Whisky” Ryśka Riedla :)

czwartek, 11 listopada 2010

PARK NARODOWY TIMANFAYA

Podczas oglądania tych zdjęć, w tle koniecznie puśćcie sobie muzykę: „Tako rzecze Zaratustra” Richarda Straussa albo „Requiem” Mozarta :)











środa, 10 listopada 2010

TRANSPORT

Zacznę od podsumowania: najlepiej mieć własny samochód a jeszcze lepiej posiąść zdolność latania. Można tez wypożyczyć samochód na lotnisku w jednej z wielu firm, które mają tam biura albo złapać taksówkę.
Ja nie mam jeszcze samochodu, ale przed domem stoi całkiem fajny walec i spycharka:




Sieć linii autobusowych jest uboga, rozkład godzinowy jest właściwie fatalny, autobusy jeżdżą rzadko. Jeśli chcecie zwiedzić całą wyspę, to bez samochodu stracicie mnóstwo czasu a i tak nie dojedziecie wszędzie. 


Puste plamy na mapie to teren parku i inne obszary chronione, wędrujące piaski, góry, chronione obszary rolnicze. Głównie dlatego sieć komunikacji miejskiej wygląda tak jak wygląda.

Poza tym spora część wyspy jest obecnie modernizowana, więc przystanek autobusowy może wyglądać np. tak:
(parada de guaguas = przystanek autobusowy)


Nazwę przystanku, godziny odjazdu i kierunek znają tylko mocno wtajemniczeni mieszkańcy.

Dobra wiadomość jest taka, że przewoźnik oferuje abonamenty, dzięki którym można oszczędzić 20%. Cena przejazdu np. z Arrecife do Tahiche to około 1 euro.


W pierwszych dniach byłyśmy z Doną zdesperowane nie mając jeszcze pojęcia jak się tu poruszać i nie wiedząc, że pudełka przy ulicy to przystanki autobusowe, chciałyśmy dojść do Arrecife na pieszo. Godzinka spaceru to dla nas pikuś gdyby nie to, że w ¾ drogi znajduje się skrzyżowanie- ślimak, którego nie da się w żaden sposób przejść na pieszo.


Można ewentualnie próbować go przejść w tzw. stylu kamikadze, jednak tego dnia za krótko jeszcze przybywałyśmy na słońcu, żeby się na to zdecydować.


Jakkolwiek, żeby gdziekolwiek próbować dotrzeć, najpierw muszę się wydostać z domu. Zdjęcie jest sprzed dwóch tygodni. Obecnie mam jeszcze do przeskoczenia murek, ale dostałam za to drugą kładkę w prezencie :)


I znowu dobra wiadomość: jak skończą te remonty, będzie tu nowiuśki chodnik i to może już za parę tygodni!


Jeśli chcecie zboczyć z głównej drogi, to często znajdziecie takie podłoże:



Opcjonalnie może to być ostry żwir, kamienie, piach. W centrach turystycznych często znajdziecie specjalny rodzaj kostki z chropowatych skał wulkanicznych.




Piszę o tym wszystkim, żebyście nie wpadły na pomysł żeby przyjechać tu w szpilkach... Polecam mocne buty sportowe i sandały na plaże :)

niedziela, 7 listopada 2010

TRUMAN SHOW 1

Drobne awarie, zatrudnianie praktykantów, pośpiech... to najprawdopodobniej powody niedoskonałości makiet, które ewidentnie wskazują na to, że znajduję się obecnie w wirtualnym świecie stworzonym przez ekipę telewizyjną na potrzeby tego show.
Uwaga! Zdjęcia nie są w żaden sposób przetwarzane przeze mnie w photoshopie!

Copy, paste, copy, paste... jakiś początkujący makieciarz....

Layer opacity = 50 %. Amatorszczyzna :)

Tęcza bez deszczu. Zapomnieli odkręcić wodę. 

W pośpiechu nie nałożyli palmie kopuły.

Zdążyli namalować tylko wierzchołki wulkanów.

Tu najwyraźniej miała być koparka.

Awaria instalacji elektrycznej? Makieta zaczęła się rozpuszczać.

A ta pewnie chwilę później też się spaliła.
  

I to tylko część dowodów na to, że ten świat został sztucznie zaprojektowany...




piątek, 5 listopada 2010

UNIWERSYTET NA LANZAROTE

TAK, na Lanzarote jest uniwersytet, nazywa się: Escuela Universitaria de Turismo de Lanzarote, jest oddziałem uniwersytetu z Gran Canarii. Można tu studiować turystykę na dwóch specjalnościach: Czas wolny i rekreacja, i Administracja w turystyce. Ja studiuje oczywiście na tej pierwszej :)

To brama wejściowa uczelni:

Widok na patio:
Tu znajduje się m.in. biblioteka, sala informatyczna, pokój nauczycielski, dyrektorski, sekretariat. W budynku obok są sale wykładowe i aula.

A tutaj mam najczęściej zajęcia:

wtorek, 2 listopada 2010

WASZE WAKACJE- ANKIETA

Zapraszam do udziału w ankiecie. Pozwoli mi to porównać koszty różnych destynacji z tutejszymi warunkami i przygotować dla Was najlepsze oferty :)

Moje pytanie: Ile wydaliście na swój wyjazd wakacyjny w tym roku? Dokąd pojechaliście, na jak długo, i czy było warto?


Można oczywiście odpowiadać anonimowo. Dzięki!